piątek, 10 sierpnia 2012

'stany maniakalne' :)

  Mam ostatnio wielką obsesję na punkcie naszyjników. Zwłaszcza, dużych, wyrazistych, zwracających na siebie uwagę w najbardziej oczywisty sposób. Kolorem, wielkością. Jestem pewna, że minie mi to za jakiś czas i zmieni się w coś zupełnie odwrotnego, ale póki co, nie zamierzam tego poskramiać. Bo... dlaczego nie? Wydaje mi się, że takie 'stany maniakalne' nie oznaczają braku własnego stylu. A sprawiają dużo frajdy i wnoszą trochę świeżości :) Voila!














środa, 8 sierpnia 2012

Żeglarska ulewa :)

          Żeglarskie paski znów powracają, a z nimi mój nowy outfit. Próbowałam dopasować  klimat stylizacji do klimatu otoczenia, stąd też zdjęcia nad wodą. Jak już pewnie zauważyliście kolejnym hitem sezonu są białe paznokcie. Moim zdaniem oba te trendy, świetnie się ze sobą komponują. Specjalnie dla atmosfery owego posta, pojechałyśmy rowerami (zaciągnęłam ze sobą Przyjaciółkę :p) nad jezioro. Pogoda była dość niepewna, jednak co to dla nas! Od razu po wyjeździe złapał nas pierwszy deszcz. :D W przerwie między kroplami deszczu pstrykałyśmy zdjęcia. Już obmyśliłyśmy świetny plan powrotny, przewidywał on szybką jazdę zanim zacznie znów padać, gdy na linii startowej moja Przyjaciółka zaliczyła glebę. Odpadła z wyścigu ,, Oby tylko sucho do domu" (pojechała samochodem). Do domu wróciłam cała przemoczona, ale z uśmiechem na twarzy, nowymi zdjęciami na bloga oraz z nową przygodą! :D










                                                                            DO ZOBACZENIA! :D

piątek, 3 sierpnia 2012

Dzień z gibonami

    Wczoraj spędziłyśmy kolejny, wspólny dzień w Warszawie. Wybrałyśmy się do zoo (gibony są najlepsze) , a potem zjadłyśmy bruschettę w Pizzerii Monelli. Znalazłyśmy też czas na pstryknięcie zdjęć na kolejnego posta. Pod koniec dnia zrobiłyśmy sobie wieczór z zaległymi odcinkami ,,Gossip Girl".

















czwartek, 2 sierpnia 2012

Ocalone i opalone.

Po dwóch, pełnych wrażeń, tygodniach wracamy z kolejną porcją wspólnych zdjęć. Ostatnie słoneczne dni spędziłyśmy pływając piękną, drewnianą żaglówką po naszych polskich Mazurach. Przeżyłyśmy szczęśliwie biały szkwał, ale emocje były ogromne. Teraz jesteśmy w Warszawie, a zdjęcia robiłyśmy w Łazienkach. 













trzeba umieć trzymać poziom :)